„Missoula” – reportaż o miasteczku gwałtu

Dziś kilka słów o jednym w najlepszych reportaży jakie czytałam, czyli o książce „Missoula. Gwałty w amerykańskim miasteczku uniwersyteckim” Jona Krakauera z serii amerykańskiej Wydawnictwa Czarnego. Pierwszy książkowy post jest więc z „grubej rury”, ponieważ, jak sam tytuł wskazuje, książka dotyka tematu tabu, jakim jest przemoc seksualna wobec kobiet.

IMG_20180418_204000184

 

Missoula to niezbyt duże miasto w stanie Montana, w którym sporą część mieszkańców stanowią studenci, a większość populacji gorąco kibicuje uniwersyteckiej drużynie footballu „Grizzlies”. Z pozoru miasto wydaje się sielankowe, jednak, jeśli zajrzy się do statystyk, okazuje się, że w tym kilkudziesięciotysięcznym mieście, w ciągu 52 miesięcy w latach 2008 do 2014 policja otrzymała 350 złoszeń dotyczących napaści seksualnych. Przerażająco dużo, prawda? Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że do organów ścigania zwraca się około 20% wszystkich ofiar takich przestępstw. Skala tego zjawiska poraża od pierwszych stron, a ten szok pogłębia fakt, że Missoula wcale nie jest wyjątkowa na tle innych miast Stanów Zjednoczonych. Okazuje się, że średnia odnotowywania takich przestępstw w Missouli jest zbliżona do średniej krajowej, a nawet trochę od niej niższa.

Krakauer napisał bardzo dobrą, solidnie przygotowaną i naprawdę potrzebną książkę. O przemocy seksualnej nigdy nie mówiło się dużo. Na szczęście w ostatnich miesiącach zaczęło się to zmieniać np. pod wpływem akcji #MeToo oraz doniesień o przemocy seksualnej w Hollywood. Do ludzi zaczyna docierać jak często się to zdarza. Książka Krakauera również otwiera oczy. Pokazuje przerażającą częstość zjawiska i jego konsekwencje. Duża część tej publikacji skupia się na przyglądaniu pracy organów ścigania i sprawiedliwości. Te fragmenty szokują chyba jeszcze bardziej niż te dotyczące samych gwałtów.

Szacuje się, że przemoc seksualną na policję zgłasza zaledwie około 20% ofiar, przy czym zaznacza się, że ta statystyka może być mocno zawyżona, ponieważ inne źródła podają niższe wartości. Jeśli zastanawiacie się dlaczego tak niewiele osób, głównie kobiet, decyduje się na wejście na drogę prawną, to gorąco Was zachęcam do przeczytania „Missouli”. Opisane tam działania policji i przede wszystkim prokuratury oburzają i sprawiają, że włos jeży się na głowie. Policjanci, których wiedza na temat przemocy seksualnej bazuje na szkodliwych stereotypach, prokuratorzy, którzy nie chcą ścigać sprawców gwałtów, bo sprawy są trudne do wygrania i mogą im popsuć statystyki, amerykańskie sądy, których wyroki zależą od sprawnej manipulacji ławą przysięgłych. To wszystko sprawia, że według statystyk w Stanach Zjednoczonych 90% gwałcicieli nie trafia do więzienia. W samej Missouli sytuację komplikował jeszcze fakt, że wielu tego rodzaju przestępstw dopuszczali się zawodnicy wielbionej przez mieszkańców drużyny footballu, którzy byli przez fanów bronieni i usprawiedliwiani wszelkimi możliwymi środkami.

Co ważne, książka Krakauera nie opowiada o gwałtach pasujących do społecznego stereotypu. To nie są przestępstwa dokonane w ciemnym zaułku, przez zupełnie obcego człowieka. Kakauer opisuje te występujące najczęściej tzw. „gwałty towarzyskie”, czyli dokonane przez człowieka, którego się zna i któremu się chociaż w pewnym stopniu ufa. Nie jest to typ gwałtu, który pojawia się nam automatycznie w głowie kiedy o tym pomyślimy, jednak to właśnie przemoc seksualna ze strony osób znajomych występuje najczęściej. W moim osobistym odczuciu gwałt towarzyski jest jeszcze bardziej odrażający, ponieważ narusza nie tylko bezpieczeństwo, intymność czy samostanowienie ofiary, ale też, i może przede wszystkim, jej zaufanie.

Ogromną zaletą tej książki jest skupienie się autora na psychologicznych konsekwencjach przemocy seksualnej. Krakauer pokazuje, że ofiary gwałtów często reagują w sposób, który społeczeństwu wydaje się sprzeczny z logiką. A na pewno z logiką osoby, która nie doświadczyła traumy. Autor opisuje zachowania swoich bohaterek i wyjaśnia skąd wzięły się u nich takie reakcje. Książka ma więc ogromny walor edukacyjny, a edukacja na ten temat jest niezwykle istotna, bo tylko dzięki niej można walczyć z problemem gwałtów.

29094472_145686262926837_8264054390797631488_n

„Missoula” Krakauera na pewno znajdzie się w mojej topce książek tego roku. Uważam, że jej tematyka jest tak ważna, a sama książka tak dobrze i merytorycznie napisana, że naprawdę każdy powinien ją przeczytać. Żałuję, że nie była bardziej przez wydawnictwo promowana, bo powinna dotrzeć do jak największej rzeszy ludzi. Powinny ją przeczytać zarówno te osoby, które zdają sobie sprawę ze skali i powagi problemu, jak i te, które go bagatelizują, a niestety jest takich osób sporo. Oczywiście, przygotujcie się na to, że czytanie „Missouli” po prostu boli i zostawia nas z szeroko otwartymi ustami ze zdziwienia i oburzenia. Cóż, jednak chyba właśnie takie książki w dłuższej perspektywie są najbardziej wartościowe.

W nawiązaniu do „Missouli” i dzisiejszego postu, wkrótce pojawi się również wpis przybliżający zjawisko gwałtu i jego konsekwencji z perspektywy psychologicznej, dlatego jeśli jesteście ciekawi, to zapraszamy już dziś.

Magda

 

„Missoula. Gwałty w amerykańskim miasteczku uniwersyteckim”

Jon Krakauer

Wydawnictwo Czarne 2018

Tłumaczenie Stanisław Tekieli

Statystyki zostały zaczerpnięte z ww. książki.

Reklamy

4 myśli na temat “„Missoula” – reportaż o miasteczku gwałtu

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: