Horoskopy, astrologia – prawda czy iluzja?

Horoskopy, astrologia, wróżenie, przepowiadanie przyszłości. Dziedzina tajemnicza i jakże pociągająca. Bo kto z nas nie chciałby ujrzeć choćby rąbka swojej przyszłości? Pokusa jest ogromna, nic więc dziwnego, że horoskopy są tak popularne. Brak jednak dowodów naukowych na ich poparcie, co wcale nie zniechęca rzeszy osób, która w nie otwarcie lub chociaż w skrytości ducha wierzy. Jak więc wytłumaczyć popularność horoskopów?

IMG_20180904_214804954

EFEKT HOROSKOPOWY

Jeśli chcemy przyjrzeć się horoskopom z psychologicznego punktu widzenia, podstawowym pojęciem w tym temacie będzie efekt horoskopowy. Określa się go bardzo często również nazwą efekt Barnuma lub stwierdzenie Barnuma. Nazwa ta wywodzi się od nazwiska Phineasa Taylora Barnuma, słynnego amerykańskiego przedsiębiorcy cyrkowego, którego uznaje się za ojca przemysłu rozrywkowego i reklamy (możecie kojarzyć film „Król rozrywki” o tej właśnie postaci). Barnum swój wielki sukces osiągnął w dużej mierze za sprawą oszustw i manipulacji, a najsłynniejszym cytatem, który przypisuje mu wiele źródeł jest: „There’s a sucker born every minute” co znaczy „Co minutę rodzi się frajer”. Czym więc właściwie jest stwierdzenie Barnuma? Jest to taki opis osobowości, który składa się ze zdań odnoszących się do niemal wszystkich ludzi. A więc niezależnie od tego, kto je przeczyta, może je uznać za trafny opis siebie samego. Są to np. takie ogólniki jak: „Starasz się pozytywnie patrzeć na świat, jednak niektóre wydarzenia sprawiają, że bywa to dla Ciebie trudne”, „Jesteś świadomy, że posiadasz pewne wady, jednak starasz się je kompensować swoimi zaletami”, „Wśród obcych ludzi czujesz się mniej swobodnie niż w znanym otoczeniu”. Takich zdań można wymyślać tysiące i właśnie z tego typu wypowiedzi składają się horoskopy, co sprawia, że każdemu kto je czyta wydają się w dużym stopniu prawdziwe lub prawdopodobne.

To samo zjawisko określa się często również jako efekt Forera. Ta nazwa z kolei wywodzi się od Bertrama R. Forera, który w 1948 roku przeprowadził eksperyment związany właśnie z efektem horoskopowym. Forer rozdał grupie studentów testy osobowości, na podstawie których każdy z uczestników miał otrzymać spersonalizowaną analizę własnej osobowości. Studenci otrzymali opisy, nie wiedzieli jednak, że wszystkie były jednakowe, a wypełniane przez nich testy nie były brane pod uwagę. Zostali poproszeni o ocenienie trafności przedstawionej im analizy w skali od 0 do 5, gdzie 0 oznaczało bardzo słabą trafność, natomiast 5 – pełną trafność. Średnia ich ocen okazała się zaskakująco wysoka – wynosiła 4,26. Podobne wyniki powtarzały się w kolejnych tego typu eksperymentach prowadzonych na przestrzeni lat, co wiele mówi o sile tego efektu.

MYŚLENIE EGOCENTRYCZNE

Wielu z Was myśli sobie teraz pewnie, że uczestnicy opisanego wyżej eksperymentu musieli być grupą szczególnie naiwnych osób. Trudno uwierzyć, że ludziom tak łatwo przychodzi wiara w prawdziwość i zindywidualizowanie opisu opartego na stwierdzeniu Barnuma, jednak tak właśnie jest. Da się to jednak dość łatwo wytłumaczyć, choćby odwołując się do pojęcia myślenia egocentrycznego, do którego tendencję posiadamy jako ludzie. Liczne badania pokazują, że ludzie mają skłonność do postrzegania swojej roli w wydarzeniach jako bardziej centralnej niż w rzeczywistości. W naszym postrzeganiu to my jesteśmy centrum wszechświata. I nie chodzi tu o narcystyczne przekonanie o własnej wielkości, a o całkowicie powszechne i zupełnie nieświadome postrzeganie rzeczywistości przez pryzmat własnego „ja”. Przekonanie o byciu centralną figurą przekłada się na lepsze zapamiętywanie informacji o sobie samym, na przypisywanie sobie większej roli niż rzeczywista we wszelkich działaniach grupowych, lepszym zapamiętywaniu wydarzeń, w których sami braliśmy udział. W naszych wspomnieniach pełnimy centralną rolę, wszystko przecież obserwujemy z naszego centralnego miejsca. Skoro wszystko odnosimy do siebie, to z łatwością jesteśmy w stanie uwierzyć, że opis, który tak naprawdę składa się z ogólników, został przygotowany w oparciu o test osobowości, który wypełniliśmy lub o rozkład kart zrobiony specjalnie dla nas. Łatwo dopasowujemy cechy ogólne do własnego doświadczenia. Szczególnie jeśli informacje, które dostajemy na swój temat mają pozytywne zabarwienie. To również pokazały liczne badania – jesteśmy bardziej skłonni przyjmować pozytywne niż te negatywne informacje na swój temat.

SAMOSPEŁNIAJĄCE SIĘ PROROCTWO

No dobrze, ale horoskopy jednak czasem się sprawdzają, prawda? Już nawet pomijając ich ogólnikowość, czasem nawet te bardziej szczegółowe informacje potrafią okazać się prawdziwe. Na to również istnieje wytłumaczenie. Zjawisko, które jest za to odpowiedzialne nazywane jest samospełniającym się proroctwem / przepowiednią. W największym skrócie polega ono na tym, że nasze oczekiwania wpływają na rzeczywistość. To, jakie oczekiwania mamy względem jakiejś osoby czy sytuacji, sprawia że zachowujemy się w specyficzny sposób, taki, który może wywołać spodziewane przez nas cechy. Tak więc po przeczytaniu w horoskopie, że w tym tygodniu będziesz duszą towarzystwa, na kolejnej imprezie będziesz czuć totalny luz, który sprawi, że rzeczywiście będziesz brylować. A jeśli horoskop zapowiedział, że pokłócisz się z partnerem, to w waszej relacji zwrócisz szczególną uwagę na problematyczne kwestie, które przerodzić się mogą w realną kłótnię. To z kolei również zasługa selektywności uwagi, która sprawia, że skupiamy się na konkretnym, wybranym aspekcie otoczenia. Wniosek z tego wysnuty może być taki, że oto spełnił się nasz horoskop. Wzmocni to tylko naszą wiarę w jego prawdziwość i zachęci do dalszego sięgania w takie rejony.

Dla zilustrowania działania samospełniającego się proroctwa również w kontekście efektu Barnuma dobrym przykładem jest badanie przeprowadzone przez Richarda Petty i Timothy’ego Brocka. Tutaj znów badani wypełniali rzekome testy osobowości i otrzymywali nieprawdziwe informacje zwrotne na swój temat. Część badanych otrzymała opis siebie jako osoby o „otwartym umyśle”, a druga jako osoby o „zamkniętym umyśle”. Zaznaczyć też trzeba, że oba opisy były zabarwione pozytywnie, co, jak wcześniej wspominałam, jest czynnikiem wzmacniającym skłonność do utożsamienia się z przedstawionymi informacjami. Opisy były przydzielone całkowicie losowo, badani natomiast byli przekonani, że zostały sporządzone na podstawie wypełnionych przez nich testów. Po otrzymaniu „wyników” pierwszej części badania, uczestnicy zostali poproszeni o spisanie listy myśli, które pojawiają się u nich w związku z dwoma kontrowersyjnymi tematami. Co się okazało? Badani, którzy zostali opisani jako osoby o otwartym umyśle notowali argumenty wspierające obie strony danego zagadnienia, a ci, którzy otrzymali opis osoby o zamkniętym umyśle na ogół odnosili się tylko do jednej strony problemu. Nieprawdziwe informacje miał więc ogromny wpływ na zachowanie badanych.

WIARA W NIESAMOWITE

Astrologia ma się w społeczeństwie jak najlepiej i zapewne to się nie zmieni. Tak już mamy jako ludzie, że wiara w niekoniecznie prawdziwe informacje, o ile są przestawione w odpowiedni sposób, przychodzi nam w ogromną łatwością. To, jak myślimy i postrzegamy rzeczywistość, a nawet jak nieświadomie potrafimy sami ją wykreować, bardzo w tym pomaga. Oczywiście sprawni wróżbici to osoby bardzo utalentowane – np. w dziedzinie uważnej obserwacji. Ci najlepsi potrafią odczytać w nas najmniej widoczne sygnały, reakcje, które pomagają im budować wiarygodną narrację na nasz temat.

To co niesamowite jest bardzo pociągające! I mimo że osobiście w horoskopy nie wierzę, to mnie też fascynuje to, co nadnaturalne, choć raczej w dziedzinie literatury czy filmu – po prostu  w formie dobrej historii. Widać to zresztą po niektórych moich lekturach i po miłości do Stephena Kinga :). A Wy co myślicie o horoskopach? Pociąga Was to, co niezbadane? 🙂

Magda

Bibliografia:

Aronson Elliot Człowiek – istota społeczna, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, 2004

Gerrig Richard J., Zimbardo Philip G. „Psychologia i życie”, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008

Siuta Jerzy (red) „Słownik psychologii”, Krakowskie Wydawnictwo Naukowe, Kraków 2009

Reklamy

3 myśli na temat “Horoskopy, astrologia – prawda czy iluzja?

Dodaj własny

  1. Ostatnio założyłam nawet bloga astrologicznego. Czy wierzę w horoskopy? Nie czytam w ogóle. Ale interpretacja kosmogramu – położenia planet w momencie narodzin – bardzo mnie fascynuje. Kliknij w mój Gravatar i zobacz mój astrologiczny blog, zapraszam! 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: